DSC00746

Tihar – święto światła

Właśnie zakończył się – Tihar (10.11-14.11.2015), zwany również Deepawali – festival światła i relacji pomiędzy ludźmi, zwierzętami i bogami. Drugie największe święto nepalskie (hindusko-buddyjskie).

Obchody trwają aż 5 dni. Każdy dzień jest inny, poświęcony innemu aspektowi relacji. Całe miasto zamienia się w jedną wielką choinkę. Domy, a nawet całe bloki są oświetlone światełkami. Wszyscy czekają na godzinę, w której jest prąd, by podziwiać kolorowe, mieniące się wszędzie choinkowe sznurki lampek.

Pierwszego dnia Nepalczycy czczą kruka – jest to tak zwany Kaag Tihar i Kwah Puja. Tego dnia krukom zostawia się jedzenie i słodkości na dachach domów. Kruki symbolizują smutek i żal w hinduizmie. Nepalczycy chcą w ten sposób oddalić smutek i śmierć od swoich domów. Dodatkowo usypują na podłodze w pokojach lub na zewnątrz wzory, używając kolorowego ryżu, kolorowego piasku, płatków kwiatów… Zwane są Rangoli, co oznacza święte miejsce, do którego zaprasza się Bogów w hinduizmie.

Drugi dzień to dzień psa, tzw. Kukur Tihar i Khicha Puja. Psy są dla Nepalczyków posłańcami Boga Śmierci. Psy tego dnia są wyjątkowo dobrze traktowane i karmione. Dostają jedzenie rozłożone na zielonych liściach lub talerzykach. Myślę, że psiaki czekają na ten dzień cały rok! Na szyi wieszają im kolorowe girlandy ze świeżych kwiatów. Psy otrzymują również specjalne błogosławieństwo w formie tikka, która jest im malowana na czole. Tikka zwyczajowo jest symbolem zamążpójścia, bez czerwonej kropki na czole zamężna kobieta nie wyjdzie z domu. Tikka noszą również pozostałe osoby. Dzieci mają najczęściej czarną kropkę. Mężczyźni otrzymują tikka np. przed podróżą. Wieczorem Nepalczycy w ludowych strojach przechodzą ulicami Kathmandu w procesji trzymając w rękach zapalone świece, śpiewając głośno, tańcząc i uradzając talerzami. Przypomina to trochę procesję Bożego Ciała w polskiej tradycji.

Każdego dnia Tihar, od drzwi do drzwi chodzą chłopcy lub dziewczynki w małych grupach, śpiewając świąteczne piosenki, grając na bębnach i zbierając pieniążki. Tego dnia wszędzie rozlega się okrzyk: “BAJLINI” (nie oznacza to nic konkretnego) śpiewany przez dziewczynki.

Kolejny dzień to Gai (krowa) Tihar i poświęcony jest bogini Lakshmi. Krowa jest symbolem bogactwa i zdrowia. Tego dnia czyści się dokładnie domy i obwiesza je girlandami. Przed domami, czy przed sklepami na Thamelu wszyscy usypują mandale z kolorowego proszku. Nasycenie kolorów jest przepiękne. Mandale (rangoli) są proste lub niezwykle precyzyjne, widzieliśmy jedną w kształcie pięknego pawia – wszystko w zależności od inwencji twórczej artysty. Mandale są ozdabiane światłem, lampkami oliwnymi. Od mandali do wnętrza domu maluje się pas w brązowym kolorze (prawdopodobnie z błota) wskazujący Lakshmi drogę. Nepalczycy wierzą, że tego dnia do ich domów przychodzi Lakshmi – bogini obfitości. Dlatego robi się dla niej przestrzeń. Sklepikarze chętnie wyprzedają towar, by było miejsce na nowe.

Tego dnia nepalscy chłopcy śpiewają “DOUSIRE, DOUSIRE, DOUSIRE” – co po polsku oznacza w skrócie “daj podarek”. Jest to swego rodzaju narracja, którą śpiewa jedna osoba, a reszta tworzy chórek pokrzykując “dousire”. Śpiewają tak głośno i tak długo, aż gospodarz czy sklepikarz nie ma ich już dość i nie odprawi ich dając im drobniaki, słodkości.

Czwarty dzień to Gobardhan Puja i Mha Puja. Czci się go różnie w zależności od tradycji. W jednej z nich czci się krowie placki, które stroi się w kwiaty i czci się jako symbol gór. Wieczorem Nepalczycy czczą również siebie. Świętują, tańczą i śpiewają. Jest to również początek nepalskiego roku kalendarzowego Sambat. Choć nowy rok obchodzony jest 15 maja. Trudno nam się w tym było połapać. Cóż, mamy już i tak 2072 rok!!!

Ostatni dzień Tihar to święto brata i siostry. Bhai Tika lub Kija Puja. Tego dnia brat i siostra malują na czole specjalne wzory (Dhaka topi), przypominające piętrową tęczę. Jest to symbol długowieczności. Siostry malują braciom Dhaka topi na czole dziękując im za opiekę i życząc długiego życia. Odwiedzają się wzajemnie. Osobiście doświadczyliśmy, jak ważne jest to dla Nepalczyków święto. Po zjedzeniu śniadania wszyscy klienci zostali wyproszeni z restauracji, które zamykano jedna po drugiej z powodu święta. Nepalczycy udają się do domów, gdzie czeka na nich uroczysty dal bat (tradycyjna nepalska potrawa składająca się z ryżu i grochu/fasoli z warzywami w carry). Brat zasiada na honorowym miejscu, jest otaczany troską i karmiony przez siostry. Najpierw siostry kropią braci olejem, potem malują na ich czole tęczową topi. Następnie wymieniają podarki.

Wieczorem tego dnia świętuje się najhuczniej – tańcząc i śpiewając tradycyjne nepalskie pieśni.

W tym roku obchodzony był mniej hucznie jak zazwyczaj (tak wyczytaliśmy w tutejszej gazecie). Nie tylko dlatego, że Nepal został dotknięty trzęsieniem ziemi 25 kwietnia. Również sytuacja polityczna jest trudna. Dodatkowo brakuje paliwa i gazu. Wszyscy zadają sobie pytanie kiedy blokada się skończy, ale nie narzekają. Żyją dalej błyskawicznie dostosowując się do nowych warunków. Nie tracą energii na narzekanie, skoro świętują tak ważne dla nich radosne święto.

Papaya

Zapraszamy do naszego sklepu: momaspiral.com